Wykładzina remontowa osłania podłogi, schody i meble przed kurzem, farbą, wilgocią oraz drobnym gruzem powstającym podczas prac. Rolki różnią się grubością, chłonnością i odpornością na rozdarcie, więc cienki materiał do malowania nie zastąpi wykładziny przeznaczonej do intensywnego ruchu i cięższych robót. Cena zależy głównie od rodzaju materiału, jego parametrów i powierzchni rolki.
W tekście znajdziesz aktualne przedziały cenowe, porównanie rodzajów wykładzin remontowych oraz wskazówki dotyczące dopasowania materiału do zakresu prac. Sprawdzisz też, gdzie kupić wykładzinę remontową stacjonarnie i online oraz jak obliczyć potrzebną ilość bez zbędnego zwiększania kosztów.
Czym jest wykładzina remontowa i kiedy faktycznie się przydaje?
Przy wymianie drzwi, kładzeniu gładzi, malowaniu sufitu czy montażu mebli na gotowej posadzce zwykła folia często przesuwa się pod nogami i zwija przy krawędziach. W takich pracach lepiej sprawdza się materiał, który trzyma się podłogi, tłumi drobne uderzenia i zbiera pył zamiast roznosić go po mieszkaniu. Na panelach, parkiecie i płytkach daje spokojniejszą pracę – bez poprawiania zabezpieczenia co kilkanaście minut. Można po nim chodzić, przestawiać lekką drabinę, wnosić kartony z narzędziami i odkładać paczki z listwami, pod warunkiem że pod spodem nie ma ostrych opiłków ani gruzu.
Najwięcej daje przy pracach wykończeniowych w zamieszkanym lokalu, gdy podłoga jest już gotowa i trzeba osłonić ją przed rysami, zaciekami z farby i śladami butów. Przydaje się też podczas przeprowadzki, składania zabudowy, wymiany oświetlenia i poprawek po ekipie. Przy kuciu płytek, cięciu ciężkich elementów ceramicznych albo przesuwaniu worków z gruzem sama wykładzina nie wystarczy – potrzebna jest grubsza warstwa ochronna albo zabezpieczenie z kilku warstw. Przy lżejszych pracach wypada lepiej niż cienka folia malarska, bo nie rozjeżdża się przy wejściu i nie tworzy śliskiej powierzchni.
Najczęstsze sytuacje, w których faktycznie oszczędza czas i chroni podłogę, wyglądają tak:
- malowanie ścian i sufitów – zatrzymuje krople farby i pył po szlifowaniu gładzi
- montaż kuchni, szaf i drzwi – ogranicza rysy od przesuwanych elementów i narzędzi
- remont jednego pomieszczenia przy normalnym użytkowaniu reszty mieszkania – ułatwia utrzymanie czystej komunikacji
- przeprowadzka i wnoszenie wyposażenia – osłania ciągi komunikacyjne, progi i narożniki podłogi
- drobne naprawy instalacyjne – chroni posadzkę przy rozkładaniu narzędzi, skrzynek i drabiny
Dużo zależy też od miejsca użycia. W korytarzu i przy wejściu materiał zużywa się szybciej, bo piach pod butami rysuje powierzchnię, a częste chodzenie mocniej obciąża osłonę. W salonie podczas malowania wystarcza lżejszy wariant. Przy schodach i wąskich przejściach liczy się możliwość dokładnego docięcia i unieruchomienia materiału przy krawędziach. Przed zakupem lepiej patrzeć na zakres prac, natężenie ruchu i rodzaj podłogi niż na samą nazwę remontu.
Ile kosztuje wykładzina remontowa za m2 i od czego bierze się różnica w cenie?
Najtańsze rolki z marketu kosztują zwykle około 2-4 zł/m2. W tej cenie trafia się przeważnie cienki filc albo lekka włóknina do krótkich, mało brudzących prac. Materiał z warstwą folii od spodu, który lepiej zatrzymuje pył i nie przepuszcza wilgoci z farby czy gładzi, kosztuje częściej 4-8 zł/m2. Grubsze wersje, przeznaczone do dłuższego użycia albo intensywniejszych robót, dochodzą do 8-12 zł/m2, a przy produktach markowych i wysokiej gramaturze kosztują jeszcze więcej.
Największe różnice w cenie wynikają z budowy materiału. Sama włóknina kosztuje mniej, ale słabiej chroni przed przemoczeniem i łatwiej przesuwa się po gładkiej posadzce. Wersja filcowa z podkładem foliowym jest droższa, za to lepiej znosi chodzenie, ustawianie drabiny i kontakt z mokrym brudem. Cenę podnosi także gramatura. Rolka 180-220 g/m2 będzie wyraźnie tańsza niż 280-350 g/m2, bo zawiera mniej surowca i szybciej się przeciera.
Różnice w cenie wynikają też z formatu sprzedaży. Gotowe rolki 1×10 m albo 1×20 m bywają droższe w przeliczeniu na metr niż większe nawoje cięte z rolki, ale przy małym remoncie ograniczają odpad. Przy większym metrażu dłuższa rolka często obniża cenę za m2. Między sklepami zdarzają się różnice rzędu 15-30% przy bardzo podobnym produkcie, zwłaszcza gdy jeden sprzedawca podaje cenę netto, a drugi brutto albo dolicza wysyłkę gabarytową.
Na etykiecie albo w opisie produktu sprawdź przede wszystkim:
- gramaturę – poniżej 200 g/m2 to wariant do lekkich prac i krótkiego użycia
- warstwę foliową – ogranicza przesiąkanie farby, wody i mokrego pyłu
- grubość lub gęstość runa – większa lepiej znosi chodzenie i drobne uderzenia
- długość i szerokość rolki – od tego zależy liczba łączeń i ilość odpadu
- możliwość użycia wielokrotnego – przy dwóch-trzech etapach prac droższy materiał często wychodzi taniej niż zakup kolejnej rolki
Najniższa cena za m2 bywa myląca, gdy wykładzina rwie się przy rozwijaniu albo nadaje się do wymiany po jednym dniu szlifowania. Przy samym malowaniu ścian w pustym pokoju cienki wariant zwykle wystarcza. Przy gładzi, montażu stolarki, wnoszeniu paczek z materiałem i pracy w zamieszkanym lokalu lepiej patrzeć na koszt całej ochrony podłogi, a nie wyłącznie na kwotę z pierwszej etykiety.
Jakie rodzaje wykładziny remontowej można kupić?
W sprzedaży trafisz głównie na 5 grup materiałów i już po budowie rolki widać, do jakich prac dany wariant nadaje się najlepiej.
- Włóknina malarska bez folii – lekka i cienka, sprawdza się przy krótkich pracach na suchych powierzchniach. Nadaje się do poprawek, wiercenia kilku otworów, montażu listew i drobnego malowania. Przy farbie, mokrej gładzi i intensywnym chodzeniu może przemoknąć i przesuwać się po płytkach.
- Włóknina z warstwą folii – częsty wybór do mieszkań po wykończeniu. Wierzch zbiera pył i drobne zachlapania, a spód ogranicza przenikanie wilgoci na panele, drewno i fugi. Taki materiał lepiej znosi kilka dni pracy i rzadziej się marszczy podczas chodzenia.
- Filc remontowy z folią – grubszy i cięższy od zwykłej włókniny. Lepiej tłumi nacisk nóg drabiny, skrzynek z narzędziami i paczek z materiałem. Często trafia na podłogi przy montażu kuchni, stolarce, szpachlowaniu i pracach, przy których po posadzce dużo się chodzi.
- Tektura ochronna w rolce – przydaje się tam, gdzie potrzebna jest sztywniejsza osłona, na przykład w ciągach komunikacyjnych albo przy wnoszeniu elementów wyposażenia. Dobrze leży na dużych, prostych powierzchniach, ale słabiej dopasowuje się do narożników i łatwo chłonie wilgoć.
- Maty wielorazowe z grubej włókniny lub tworzywa – droższe, sensowne przy dłuższym remoncie albo dla ekip, które regularnie zabezpieczają podłogi. Są odporniejsze na rozdarcia i łatwiej je zwinąć do ponownego użycia.
Różnice widać też po gramaturze. Materiały o gramaturze 120-180 g/m2 nadają się do lekkich prac i krótkiego zabezpieczenia. Zakres 180-250 g/m2 to środek, po który wiele osób sięga w mieszkaniach i domach. Powyżej 250 g/m2 zaczynają się warianty do cięższego użytkowania, gdy po podłodze przesuwa się drabinę, kartony i narzędzia, a prace trwają kilka dni.
Przy panelach i desce lepiej sprawdza się miękki materiał z warstwą folii od spodu niż sama tektura. Na płytkach i gresie można sięgnąć po sztywniejsze osłony, zwłaszcza na równej i suchej powierzchni. Na schodach wygodniejsza bywa węższa rolka albo materiał, który da się ciąć na odcinki bez strzępienia krawędzi.
W sklepach spotkasz też nazwy handlowe, takie jak filc malarski, mata ochronna, włóknina absorpcyjna czy papier budowlany. Sama nazwa mówi niewiele. Lepiej od razu sprawdzić, czy materiał ma spód foliowy, jaką ma grubość i czy producent podaje gramaturę, bo te dane szybciej pokazują, czego można się po nim spodziewać.
Na co patrzeć przy zakupie wykładziny remontowej?
Na półce z rolkami szybko widać jedno: sama nazwa produktu mówi niewiele. Więcej daje sprawdzenie parametrów z etykiety albo opisu technicznego, bo one pokazują, czy materiał nadaje się na dwa dni malowania, czy na tydzień pracy z gładzią, drabiną i częstym chodzeniem.
Najpierw sprawdź gramaturę. Materiały 180-220 g/m2 nadają się do krótkich robót i suchych prac. Przy remoncie kilku pomieszczeń wygodniejsze są wersje 220-300 g/m2, bo mniej się marszczą i lepiej znoszą codzienne użytkowanie. Jeśli ekipa wnosi narzędzia, przesuwa lekkie kozły albo pracuje przez kilka dni bez przerwy, rozsądny poziom zaczyna się zwykle od około 250 g/m2.
Druga sprawa to warstwa spodnia. Na panelach, desce i płytkach lepiej sprawdza się spód foliowany, bo zatrzymuje wilgoć z farby, mas szpachlowych i brudnych butów. Sama włóknina nadaje się raczej do suchych, krótkich prac. Różnica pojawia się szybko – materiał bez folii może przepuścić mokre plamy na łączeniach albo przy dłuższym kontakcie z zabrudzeniem.
Szerokość rolki dopasuj do pomieszczenia, zamiast brać pierwszy wariant z półki. Najczęściej spotkasz rolki o szerokości 0,8 m, 1 m i 1,2 m. Do korytarza wygodna bywa węższa rolka, bo łatwiej nią wejść w zakręty i mniej się docina. W salonie albo otwartej strefie dziennej szerszy pas daje mniej łączeń, więc podłoga jest szczelniej przykryta i jest mniej poprawek.
Sprawdź też długość rolki. Część produktów ma 10 m, inne 25 m albo 50 m. Przy jednym pokoju krótka rolka ogranicza nadmiar materiału. Przy całym mieszkaniu bardziej opłaca się dłuższy nawój, bo cena za m2 bywa niższa, a do tego łatwiej ułożyć dłuższe odcinki bez dokładania krótkich pasów.
Na etykiecie albo w opisie sklepu szukaj jeszcze takich informacji:
- chłonność wierzchniej warstwy – im lepiej zbiera pył i drobne zachlapania, tym mniej brudu roznosi się po mieszkaniu
- odporność na rozerwanie – przydaje się tam, gdzie przechodzi kilka osób i materiał podwija się przy progach
- antypoślizgowy spód – szczególnie na gładkim gresie i satynowych płytkach
- możliwość wielokrotnego użycia – dotyczy głównie grubszych wersji, które nie rwą się przy zwijaniu
- przeznaczenie do powierzchni delikatnych – przy lakierowanym drewnie i świeżo wykończonych panelach lepiej sięgnąć po produkt opisany właśnie do takich podłoży
Zdjęcie w sklepie internetowym potrafi mylić, więc przed zakupem sprawdź, czy producent podaje grubość albo gramaturę, a nie tylko hasło „mocna” czy „profesjonalna”. Jeśli opis kończy się na ogólnikach, łatwo przepłacić za materiał, który niewiele różni się od najtańszej włókniny.
Przy zakupie stacjonarnym rozwiń kawałek rolki i zobacz dwie rzeczy: czy warstwa wierzchnia nie pyli przy potarciu dłonią i czy spód jest równy na całej szerokości. Tanie partie czasem mają nierówną folię, przez co brzegi szybciej się podwijają. W mieszkaniu po wykończeniu właśnie takie detale najbardziej wychodzą podczas pracy.
Ile wykładziny remontowej trzeba kupić do mieszkania, domu albo jednego pomieszczenia?
Przy jednym pokoju najprościej policzyć powierzchnię podłogi i dodać zapas na zakłady oraz docięcia przy ścianach. Dla prostego, prostokątnego wnętrza wystarcza zwykle 5-10% ponad metraż pomieszczenia. Pokój 12 m2 oznacza więc zakup około 13-13,5 m2 materiału. Gdy w planie są wnęki, załamania ścian, wyspa kuchenna albo kilka przejść, lepiej doliczyć 10-15%, bo przy docinaniu zostaje więcej odpadów.
Przy mieszkaniach trzeba policzyć powierzchnię, którą rzeczywiście chcesz osłonić, a nie cały metraż z ogłoszenia. Balkon, zabudowana loggia, garderoba bez zakresu prac i pomieszczenie gospodarcze często wypadają z obliczeń. Do sumy dochodzą za to korytarze, strefa przy wejściu, przejścia między pokojami i odcinki, po których ekipa będzie nosić wiadra, paczki z panelami albo narzędzia. Mieszkanie 50 m2 rzadko kończy się zakupem równych 50 m2 wykładziny. Przy kilku pomieszczeniach i ciągach komunikacyjnych wynik częściej rośnie do 55-60 m2.
Szerokość rolki potrafi zmienić wynik bardziej niż sam metraż. Jeśli materiał ma 1 m szerokości, w pokoju 3,2×4,5 m trzeba ułożyć kilka pasów i doliczyć zakłady. Przy rolce 1,5 m albo 2 m odpad bywa mniejszy, jeśli układ pomieszczenia pozwala ograniczyć liczbę łączeń. Przed zakupem rozrysuj pasy na kartce. Szybko zobaczysz, czy lepiej kupić jeden dłuższy odcinek, czy kilka krótszych.
Przy liczeniu przydaje się prosty schemat:
- jedno pomieszczenie o prostym kształcie – metraż podłogi + 5-10%
- pomieszczenie z wnękami i wieloma docięciami – metraż + 10-15%
- całe mieszkanie z komunikacją między pokojami – powierzchnia osłanianych stref + 10-20%
- dom z klatką schodową, wiatrołapem i wieloma przejściami – osobne liczenie każdego odcinka, bez opierania się wyłącznie na sumie m2
Schody, progi i długie korytarze policz osobno. Na schodach sama powierzchnia stopni daje zaniżony wynik, bo dochodzą podstopnice, zakłady i docięcia przy bokach. Korytarz o szerokości 90 cm i długości 8 m teoretycznie ma 7,2 m2, ale przy rolce o szerokości 1 m kupisz zwykle pełne 8 mb, a czasem więcej, jeśli trzeba osłonić także wejścia do pokoi.
Jeśli remont będzie prowadzony etapami, lepiej kupić trochę więcej od razu niż później szukać brakujących 3-4 m2 w innej partii albo przy innej szerokości rolki. Przy większej powierzchni sensowny zapas to zwykle 1 pełna rolka albo 5-10 m2 ponad wyliczenie, zależnie od sposobu pakowania materiału. Nadwyżka przydaje się później pod drabinę, w strefie cięcia albo do wymiany najbardziej zabrudzonych fragmentów.
Gdzie kupić wykładzinę remontową - market budowlany, sklep internetowy czy hurtownia?
Gdy materiał trzeba kupić od ręki, najprościej pojechać do marketu budowlanego i obejrzeć rolkę na miejscu. Od razu widać, czy to cienka włóknina do lekkich prac, czy grubszy materiał ze spodem z folii. Przy małym remoncie to wygodne wyjście, bo nie trzeba czekać na dostawę i można dokupić brakujący odcinek przy jednej wizycie. Przy większym metrażu wybór bywa jednak węższy niż w sprzedaży internetowej, a krótkie rolki potrafią podnieść koszt zakupu w przeliczeniu na m2.
Najczęściej wykładzinę remontową kupisz w takich miejscach:
- Castorama – duży wybór podstawowych rolek do malowania, gładzi i prac wykończeniowych, zwykle w formatach 1×10 m lub 1×20 m
- OBI – podobny profil sprzedaży, dobry adres przy zakupie jednej lub dwóch rolek bez wcześniejszego zamawiania
- Leroy Merlin – szeroka oferta materiałów do zabezpieczenia podłóg, gdzie łatwo porównać kilka wariantów na miejscu
- PSB Mrówka – wygodna opcja, jeśli masz sklep blisko domu i chcesz kupić materiał bez jeżdżenia do dużego marketu
- Komfort – sieć kojarzona głównie z podłogami, ale w części sklepów są też maty i osłony do zabezpieczenia gotowej posadzki
- Allegro – duży wybór szerokości, gramatur i długości rolek, wygodne miejsce do porównania cen u kilku sprzedawców
Zakupy internetowe sprawdzają się przy szukaniu określonego formatu albo większej ilości materiału do całego mieszkania lub domu. Łatwiej znaleźć dłuższe rolki, porównać parametry i sprawdzić, czy sprzedawca pokazuje pełną specyfikację. Przed zamówieniem policz koszt dostawy, bo przy rolkach 20-50 m transport potrafi wyraźnie podnieść końcową cenę.
Hurtownia budowlana ma przewagę przy większych zakupach i remoncie prowadzonym etapami. Częściej trafiają tam szersze rolki, pełne nawoje i produkty, których brakuje na półce w markecie. Jeśli prace obejmują kilka pomieszczeń, dom albo lokal przygotowywany pod wynajem, hurtownia daje większą szansę na zakup jednego materiału w całej partii, bez mieszania różnych rolek i szerokości.
Przy zakupie weź pod uwagę przede wszystkim metraż i termin rozpoczęcia prac:
- 1 pokój lub szybkie poprawki – market stacjonarny
- całe mieszkanie i porównanie kilku wariantów – sklep internetowy lub Allegro
- duży metraż albo zakup razem z innymi materiałami – hurtownia
Jeśli zamawiasz materiał z dostawą, zostaw sobie 2-3 dni zapasu przed rozpoczęciem prac. Rolka po transporcie bywa mocno ściśnięta albo zagięta na końcach, więc lepiej rozwinąć ją wcześniej i sprawdzić, czy równo leży.
Czy tańsza wykładzina remontowa wystarczy do każdego remontu?
Przy szybkim odświeżeniu jednego pokoju materiał za 2-3 zł/m2 zwykle wystarcza do malowania ścian albo montażu listew. Taka osłona sprawdza się przy pracach trwających 1-2 dni, gdy po podłodze chodzi jedna osoba, a na powierzchni nie stoją wiadra z masą, cięższe elektronarzędzia ani mokry gruz. Przy takim zakresie droższa wykładzina często nie daje wyraźnej przewagi.
Przy remoncie rozłożonym na kilka dni cienka wykładzina szybciej się przeciera w ciągach komunikacyjnych, zwija przy progach i gorzej znosi wielokrotne poprawianie. Jeśli ekipa pracuje równocześnie w salonie, korytarzu i kuchni, oszczędność kilku złotych na rolce często kończy się dokupieniem kolejnego odcinka albo dołożeniem drugiej warstwy w miejscach najbardziej narażonych.
Najtańszy materiał zwykle wystarcza do takich prac:
- malowanie ścian i sufitu w pustym pokoju – pod warunkiem że rozlana farba nie zostaje długo na powierzchni
- montaż listew przypodłogowych – gdy nie ma intensywnego wnoszenia narzędzi
- drobne poprawki wykończeniowe – wiercenie, silikonowanie, regulacja drzwi, montaż oświetlenia
- krótkie prace w jednym pomieszczeniu – bez codziennego zwijania i ponownego rozkładania
Lepiej kupić grubszy materiał, gdy w planie jest:
- gładź i szlifowanie – pyłu jest dużo, a osłona przez wiele godzin pracuje pod nogami
- malowanie kilku pomieszczeń naraz – zwłaszcza z przejściami przez korytarz
- przenoszenie paczek z panelami, drzwiami albo blatami – cienka warstwa łatwo łapie przetarcia
- remont w zamieszkanym lokalu – podłoga jest używana przez domowników i ekipę przez cały czas trwania prac
Częsty błąd pojawia się przy porównywaniu wyłącznie ceny całej rolki. Tańszy produkt może mieć mniejszą szerokość, krótszy nawój albo niższą gramaturę, więc potrzeba go więcej. Dochodzi też koszt taśmy, poprawek przy łączeniach i czas tracony na poprawianie przesuwającego się materiału. Przy jednym pokoju różnica bywa mała. Przy 40-60 m2 robót słabsze zabezpieczenie przestaje wyglądać tak korzystnie.
Jeśli remont obejmuje lekkie prace i krótki termin, budżetowa wykładzina zwykle wystarcza. Gdy podłoga ma wytrzymać kilka etapów robót bez codziennego poprawiania osłony, tańszy wariant często daje tylko pozorną oszczędność.
Jak ułożyć wykładzinę remontową, żeby dobrze zabezpieczyła podłogę?
Zacznij od odkurzenia podłogi. Pył, wióry i drobny gruz pod wykładziną powodują dwa problemy: materiał gorzej leży, a przy chodzeniu może rysować panele albo lakierowane drewno. Na płytkach usuń też piasek z fug i stref przy ścianach, bo właśnie tam wykładzina najłatwiej zaczyna się podwijać. Jeśli podłoga była myta, poczekaj do całkowitego wyschnięcia, zwłaszcza przed rozłożeniem wariantu z folią od spodu. Wilgoć zamknięta pod materiałem na drewnie albo panelach nie jest dobrym pomysłem nawet przy krótkich pracach.
Pasy najwygodniej rozwijać wzdłuż dłuższego boku pomieszczenia. Mniejsza liczba łączeń ogranicza ryzyko rozsuwania się materiału pod butami, drabiną albo kartonem z narzędziami. W jednym pokoju zostaw 3-5 cm wywinięcia na ścianę, zwłaszcza przy malowaniu przy listwach i w narożnikach. Nadmiar odetniesz nożem po zakończeniu robót. W korytarzach i przejściach lepiej prowadzić materiał jednym pasem, bez poprzecznych dosztukowań na środku ciągu komunikacyjnego.
Na łączeniach zostaw zakład 5-10 cm. Układanie „na styk” daje równą linię tylko na początku – po kilku przejściach pojawia się szczelina i pył dostaje się pod spód. Zakład sklej taśmą na całej długości, zamiast przyklejać ją punktowo co kilkadziesiąt centymetrów. Przy dłuższych pracach sprawdza się taśma malarska do delikatnych powierzchni albo taśma przeznaczona do zabezpieczania podłóg, jeśli producent dopuszcza kontakt z daną posadzką. Zwykła mocna taśma pakowa na panelach, drewnie i świeżo lakierowanych listwach może zostawić klej albo uszkodzić wykończenie.
Przy progach, drzwiach balkonowych i wejściu do pokoju materiał trzeba unieruchomić dokładniej niż w pozostałej części pomieszczenia. W tych miejscach wykładzina przesuwa się najmocniej. Najprostszy układ wygląda tak:
- próg – taśma na całej szerokości, dociśnięta bez fałd
- narożniki przy ościeżnicy – krótkie nacięcia, żeby materiał nie zbierał się w harmonijkę
- przejście między pokojami – jeden pas zamiast dwóch krótkich odcinków, jeśli szerokość rolki na to pozwala
- drzwi otwierane do środka – sprawdzenie, czy skrzydło nie haczy o ułożony materiał i taśmę
Pod drabinę, koziołek i cięższe wiadra połóż drugą warstwę wykładziny albo kawałek płyty HDF, sklejki czy grubej tektury. Sama osłona dobrze zbiera pył i chroni przed drobnymi zachlapaniami, ale punktowy nacisk działa inaczej niż zwykłe chodzenie. Dotyczy to szczególnie miękkich paneli winylowych oraz drewna z matowym wykończeniem, na którym ślady docisku pojawiają się szybciej.
Jeśli prace trwają kilka dni, obejrzyj zabezpieczenie wieczorem i rano przed wznowieniem robót. Sprawdź trzy rzeczy: czy zakłady się nie rozeszły, czy pod spód nie dostał się gruz i czy materiał nie nasiąkł w strefie malowania albo szpachlowania. Mokry lub mocno zabrudzony odcinek lepiej od razu wymienić niż doklejać kolejne łaty. Podłoga pozostaje wtedy osłonięta przez cały remont, a nie tylko przykryta.

